Jeszcze jeden interesujący serwis
7 lutego
Nie mogę się pozbyć wrażenia, że czegoś nowego nie spróbowałem – takim wyznaniem rozpoczął ze mną rozmowę kiedyś kolega. Patrzyłam na niego zdziwiona. Wyraźnie dałam mu do zrozumienia jaśniej proszę. Ale on zmienił temat. Rozpoczął zaraz opowieść o tym, jak go wkurzył znajomy i że w zasadzie nie podziela jego opinii na tamten temat. Jednak, gdy dochodził do sedna sprawy, ja już go nie słuchałam. Dobrze, że wówczas nie zapytał mnie o zdanie. Szczerze jednak mówiąc, co mogłabym powiedzieć wiesz, każdy ma swoje zdanie na konkretny temat, a ty możesz się z nim zgadzać lub nie? Widocznie jednak w tej chwili nie chciał poznawać mojego zdania. Zakończył więc przemówienie i odszedł. Natknęłam się na niego parę dni później. Gdy mnie spostrzegł podbiegł i wrzasnął gry na Wii! Zdziwiłam się, bo po tych słowach odszedł. Zaskakujące jest jego postępowanie. Mogę nawet przyznać, że było niejasne. Prawie nic mi nie mówią gry na Wii i nie mogłam skojarzyć, dlaczego on to powiedział. Za chwilę podszedł do mnie kolega, z którym parę sekund temu stał. Nie powinnaś się zastanawiać, o czym on mówi. On ma swój świat. Kiwnęłam głową, że rozumiem, ale nie mam pojęcia, po co mi wspomina o jakichś grach, skoro żadne gry na wii mnie nie interesują. Taki on jest i nikt go nie rozumie – odparł rozmówca.
Leave a reply
You must be logged in to post a comment.